Subiektywny opis warszawskich milong

Wiele osób, zaczy­na­ją­cych przy­godę z tang­iem lub przy­jeżdża­ją­cych do Warszawy z innych miast czy kra­jów, zadaje mi pytanie: na którą milongę warto się wybrać? Aby wybawić się z konieczności każ­do­ra­zowego pow­tarza­nia tego samego, postanow­iłem popełnić poniższą, krótką „recen­zję” warsza­ws­kich milong.

Ważna uwaga na początek: w Warsza­wie nie ma złej milongi.

Jeżeli przy­jechal­iś­cie do stol­icy na jeden dzień – idź­cie na milongę odby­wa­jącą się w danym dniu – raczej się nie zaw­iedziecie. Jeżeli przy­jechal­iś­cie na klika dni i nie może­cie każdego wiec­zoru spędzać na milondze – pole­cam zapoz­nanie się z poniższym „poradnikiem”.

Trudno jed­noz­nacznie powiedzieć, która z milong jest najlep­sza: każda z nich ma swoje zalety i wady; wszys­tko zależy od indy­wid­u­al­nych pref­er­encji tańczą­cych. W taki też sposób spróbowałem je opisać. Cały mate­riał zaw­iera moje subiek­ty­wne oceny i odczu­cia, ale jeżeli gdzieś pomyliłem się mery­to­rycznie – bardzo proszę o syg­nał. Poprawię :)

Oczy­wiś­cie gorące podz­iękowa­nia dla Mał­gorzaty Hal­aby, dzięki której poniższy tekst wygląda tak dobrze! Gdyby nie ona, praw­dopodob­nie prze­grałbym tę nierówną walkę ze styl­istyką i inter­punkcją :)

Pełen wykaz warsza­ws­kich milong, wraz ze szczegółami zna­j­duje się na stronie tangonuestro.pl: http://tangonuestro.pl/milongi/milonga–mazowieckie/

czy­taj dalej