La Apertura

Kole­jny tzw. “short movie” inspirowany tang­iem. Niespieszne tempo… Sce­nar­iusz, który można by streś­cić w paru zda­ni­ach… Ale jest coś w tym filmie, co sprawia, że pozostaje on w pamięci jeszcze parę godzin  po obe­jrze­niu. Dlat­ego moim zdaniem warto poświę­cić te dwadzieś­cia parę minut. Miłego oglądania!

Coś poszło nie tak — spróbuj odświeżyć stronę później.