Martin Maldonado & Maurizio Ghella

Chińczycy pos­zli na całość jeżeli chodzi o sposób fil­mowa­nia i pracę kamery. Pytanie tylko, czy wyszło to poka­zom na dobre. Cóż… Moim zdaniem nie za bardzo. Może fajnie jest robić zbliże­nia na twarze, żeby uch­wycić emocje (np. 1:50 w pier­wszym pokazie), “płynąć” kamerą ,  ale chyba w fil­mowa­niu pokazów nie o to chodzi.

Dla mnie raczej jako ciekawostka.

Coś poszło nie tak — spróbuj odświeżyć stronę później.

Kole­jny pokaz poniżej (w rozwinię­ciu posta)

Coś poszło nie tak — spróbuj odświeżyć stronę później.